To żyje, chociaż się nie rusza

Chciałam powiedzieć, że blog nie umarł, on tylko tak dziwnie pachnie.

 

Ponieważ motywowanie się wewnętrzne do napisania czegokolwiek idzie mi od półtora miesiąca tak jak widać, czyli wcale, postanowiłam uciec się do podstępu (bądź wykazać lenistwem lub przerzucaniem odpowiedzialności, kwestia interpretacji). Otóż jest niepowtarzalna szansa, by zmotywować mnie do roboty – jak już coś publicznie obiecam, to dotrzymuję słowa.

Ponieważ w repozytorium doskonałych pomysłów gniją już od stanowczo zbyt długiego czasu różne tematy (to stąd ten zapach), a ja nie mogę się zebrać, żeby je jakoś dokończyć/spisać/zrealizować, podrzucam Szanownej Publiczności pod rozwagę, co w zasadzie chciałaby przeczytać (i czy w ogóle).

 

„Ustawa o bestiach” to ten produkt moralnej paniki na wypuszczenie Trynkiewicza z więzienia, inaczej ustawa o psychuszkach vel odsiadkach po odsiadce. – wyjaśniam, jakby kogoś szczęśliwie to coś ominęło.

Jakby komuś żaden temat nie leżał, a jednak chciałaby/chciałby jakiś produkt prozą, to można zamawiać via komentarze. Może „chyci”.

To zapraszam do klikania. Przepraszam za gimnazjalną formę i atenszynhoryzm, zasadniczo po prostu usiłuję się wygrzebać z bloku i niniejszym proszę nieśmiało o pomoc motywacyjno-dyscyplinującą.

Reklamy

26 thoughts on “To żyje, chociaż się nie rusza

  1. W zasadzie i bestie i edukacja tematami równie ważkimi, chociaż wieszczę pesymistycznie, że z ustawą o bestiach jakoś nasze państwo sobie poradzi, wracając do rozumu. Edukacji seksualnej jednak nie będzie, za ro będzie zakaz sprzedaży środków antykoncepcyjnych, zakaz in vitro, całkowita delegalizacja aborcji i co najmniej sześć godzin obowiązkowej religii w szkołach.
    Co do cytatów – to warto by wprowadzić kanon tych wypowiedzi, które wolno cytować politykom.

  2. Wszystkie. Z aderów to ja Ci wymyślę kolejnych fyfdziesiąt.
    A w ogóle to: bój się boga, Jaśko. Już miałam przedsięwziąć ekspedycję!

  3. Ominęła mnie ustawa o bestiach. Chyba jestem szczęśliwym człowiekiem. Za to zakaz edukacji seksualnej to, wg mnie, pierwszy krok do zakazu antykoncepcji oraz wkraczania z butami między nogi każdego obywatela.

  4. Najmilej by było, gdyby wyniki ankiety stanowiły o kolejności notek. „Other” naturalnie symbolizuje notkę o strachu przed Innym.

  5. jakoś nasze państwo sobie poradzi, wracając do rozumu

    Rozum polityczny nakazuje rzucać bestie na żer dobrych ludzi. Ma się dzięki temu dodatkowe Punkty Charyzmy, czy coś w tym rodzaju.

  6. „Ustawa o bestiach” i „ustawa o przeciwdziałaniu pedofilii” (do której teraz ktoś próbuje wprowadzić kosmetyczną właściwie korektę) to w sumie bardzo podobne historie. I zawsze chodzi o rzucenie kogoś na żer „dobrym ludziom”: a to tzw „bestii”, a to „pedofilów”, a to „pederastów i seksedukatorów”. Choć ciekaw jestem ilu z komentujących oburzało się gdy uchwalali ustawę przeciw pedofilii ;)

  7. ilu z komentujących oburzało się

    Zgoda. Jestem za stary i za słaby, żeby się oburzać na cokolwiek.

  8. Ustawa o bestiach wydaje mi się ciekawym tematem. Tym bardziej, że mam wątpliwości. Zresztą nie tylko jeśli chodzi o ludzi, których kręci mordowanie i w przypadku tej ustawy, bo są też ludzie chorzy psychicznie, których karać nie można, a którzy czasem stanowią zagrożenie i którzy nie zawsze trafiają do szpitala, kiedy zaczynają np. wymachiwać nożami, chodzą i sieją strach. Wydaje mi się, że jednak czasem można by skutecznie powstrzymywać ludzi co do których jest duże prawdopodobieństwo, że kogoś mogą zabić jeszcze zanim zabiją. Ta ustawa to ogromne zagrożenie i może być wykorzystywana przez władzę, ale pozostaje pytanie jak chronić potencjalne ofiary, kiedy wiadomo, że prawdopodobnym jest, że coś może się stać. Czy w ogóle dałoby się? Jakieś sensowne rozwiązanie przydałoby się również dlatego że honorowe morderstwa zdarzają się w Europie i nawet jak dziewczyny zgłaszają się po pomoc, bo wiedzą, że może je to spotkać to bywa, że nic się z tym nie robi, bo przecież nic się jeszcze nie stało. Nie ma na razie dobrego rozwiązania. Może lepiej nie ruszać, a może jednak można coś zrobić.

  9. Codziennie tu zaglądam z nadzieją na nowy wpis, ale szczerze mówiąc, wcale się nie dziwię brakowi motywacji do pisania. Kiedy się tak popatrzy na to, co się dzieje, i jeszcze pomyśli, że trzeba temat na nowo przetrawić przy tworzeniu notki, to człowiekowi wszystko opada. Z poziomem cukru włącznie. Wtedy najlepszym lekarstwem na blok pisarski jest blok czekoladowy.
    A tak w ogóle, to dzień dobry wszystkim, bo czytam od dawna, ale żem się tu pierwszy roz wypowiedziała. Że głupio, to już swoją drogą. ;)

  10. ludzie chorzy psychicznie, których karać nie można, a którzy czasem stanowią zagrożenie i którzy nie zawsze trafiają do szpitala, kiedy zaczynają np. wymachiwać nożami, chodzą i sieją strach

    Są środki zabezpieczające, z art. 94 k.k. na czele.
    Jest procedura przymusowej hospitalizacji w art. 23 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.
    Trzeba czegoś więcej? Czemu?

    ludzi co do których jest duże prawdopodobieństwo, że kogoś mogą zabić

    Po czym się ich poznaje?

    honorowe morderstwa zdarzają się w Europie

    Tak, ale czy to znaczy, żeby zamykać muzułmanów profilaktycznie? Wszystkich jak leci?
    Na to na razie nie ma podstawy prawnej.
    W trochę dziwnym kierunku idzie ta dyskusja. Albo mi się znowu coś w głowie pomąciło.

  11. „Po czym się ich poznaje?”

    W przypadku ludzi dopuszczających się morderstw na tle seksualnym, tym bardziej wielokrotnych jest duża szansa, że będą chcieli uczynić to znowu. Mnie nie dziwi, że wielu rodziców mówiło wprost, że nie chcieliby mieszkać w sąsiedztwie Trynkiewicza, dać mu szansy, bo facet już zabijał i się z tego cieszył. Przekroczył wszystkie granice sadyzmu. Nawet jakby to nie były dzieci, tylko kobiety, albo mężczyźni to i tak taką drogę do zaspakajania się oceniałabym tak samo negatywnie i to samo wróżyłabym na przyszłość. Kto wierzy, że taki skrajny sadysta, a nawet i nie skrajny sadysta, bo to obraza dla sadystów praktykujących sado-maso na jakiś zasadach, będzie w stanie zapomnieć swoje przeżycia i nie pilnowany odnajdzie inną drogę zaspakajania ten może bardzo się mylić. Nie zawsze takie zbrodnie wypływają. Czasem ciało zostaje dobrze ukryte. Nawet jakby nie był zamknięty to moim zdaniem nie powinien pozostawać bez żadnej kontroli.

    „Tak, ale czy to znaczy, żeby zamykać muzułmanów profilaktycznie? Wszystkich jak leci?”

    Można by np. założyć podsłuch, obserwować i w razie gdyby podejmowali działania zmierzające do morderstwa to wtedy interweniować. Może to i nie takie najlepsze, ale w tej chwili to kobieta jest „karana” za to, że chcą ją zabić, bywa, że musi uciekać, zmieniać miejsce zamieszkania, imię, nazwisko. Zawsze to jakaś pomoc, ale jakby była możliwa opcja sprawdzenia czy jakiś muzułmanin zmierza do spełnienia swoich gróźb to mogłoby coś zmienić.

    W wielu przypadkach niby coś nie powinno się zdarzać, a się zdarza, bo policja sobie nie poradzi i potem mamy taki „Lincz we Włodowie”, jeden koleś sprawia, że inni się boją o swoje rodziny. Faktem jest, że nawet jak ktoś cię bezpośrednio zaatakuje to przy zwykłej obronie jest szansa, że będzie się odpowiadać za przekroczenie obrony koniecznej. Obrona przestępców też nie może być absurdalna i za bardzo uderzać w możliwość ofiar do obrony, a to się dzieje. Ludzie chcą bezpiecznie żyć, mieć możliwość obrony przed niebezpieczeństwem. Nie można przesadnie związywać potencjalnym ofiarom rąk w imię praw sprawców.

  12. W przypadku ludzi dopuszczających się morderstw na tle seksualnym, tym bardziej wielokrotnych jest duża szansa, że będą chcieli uczynić to znowu.

    „Duża szansa” tzn. jaka? Są na to jakieś dane, czy tylko anegdoty?
    A w przypadku ludzi, którzy kradną batoniki w sklepach (tym bardziej wielokrotnie) jest podobnie?
    I czy ma to coś wspólnego z chorobami psychicznymi?

    Mnie nie dziwi, że wielu rodziców mówiło wprost, że nie chcieliby mieszkać w sąsiedztwie Trynkiewicza, dać mu szansy, bo facet już zabijał i się z tego cieszył

    Mnie nie dziwi, że wielu ludzi nie chce mieszkać na tej samej klatce schodowej, co pedał, parch, czarnuch, a nawet ich własna teściowa. Nie dziwi mnie też, że wielu ludzi zachwyca orzekanie na zasadzie
    http://en.wikipedia.org/wiki/Three-strikes_law
    dożywocia za oplucie policjanta
    http://www.cbsnews.com/news/man-gets-life-for-spitting-on-cop/
    ani, że pewnie spotkałoby się to z aplauzem w Polsce. Podobnie, jak przywrócenie kar mutylacyjnych
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kara_mutylacyjna
    i dowodu z wyjaśnień na torturach.
    Naprawdę się nie dziwię. Ale ja się w ogóle rzadko dziwię i rzadko oburzam. Starość.

    Można by np. założyć podsłuch, obserwować i w razie gdyby podejmowali działania zmierzające do morderstwa to wtedy interweniować.

    „Na jednego w turbanie jeden szeryf przypadał.”?

    Przepraszam, sprostowanie: trzydziestu szeryfów pracujących na zmiany.
    No i jeszcze jeden detal: najpierw zmień konstytucję. Albo w ogóle ją zlikwiduj. Bo inaczej się nie da.

    będzie się odpowiadać za przekroczenie obrony koniecznej

    Nie ma takiego przestępstwa jak „przekroczenie obrony koniecznej”. Przekroczenie granic obrony koniecznej jest ustawową okolicznością łagodzącą, nie przestępstwem.

    Obrona przestępców

    Ta frazeologia cuchnie PiSem.

    Ludzie chcą bezpiecznie żyć, mieć możliwość obrony przed niebezpieczeństwem. Nie można przesadnie związywać potencjalnym ofiarom rąk w imię praw sprawców.

    Sprawców czego? Przed chwilą proponowałeś(-aś?) masową, prewencyjną inwigilację kolesiów w turbanach.

  13. „Duża szansa” tzn. jaka? Są na to jakieś dane, czy tylko anegdoty?”

    Osoby mówiące o tym zwykle powołują się na statystyki i na opinie specjalistów. Ja się w to, aż tak nie zagłębiałam, ale wiele razy miałam okazję czytać i słuchać. Takie osoby nie pozostają na jednej ofierze. Mordercy na tle seksualnym stają się seryjnymi, chcą więcej i więcej. Bywają problemy z wykrywalnością takich sprawców i to też powinno być podkreślane, takiego człowieka ciężko jest złapać jeśli na nowo zacznie zabijać. Dla takich osób zabicie kogoś bywa jak seks. Więc szansa może być to taka jak szansa utrzymania wiecznego celibatu przez inne osoby. Taka jest natura tego rodzaju seksualności, że te potrzeby odzywają się. Mogą pozostawać w uśpieniu przez pewien czas, ale nawracać i po kolejnym morderstwie znowu przechodzić w uśpienie. Taki człowiek nie powinien być zdany tylko na siebie, dla dobra innych i swojego (no chyba, że na wolności mu źle i specjalnie zabije żeby wrócić do znanego mu środowiska).

    Trynkiewicz odnalazł się w czymś podobnym jak tutaj:
    „- Zabójstwo popełnione zamiast odbycia stosunku płciowego (zabójstwo ekwiwalentne) . Istota tej odmiany zabójstw na tle seksualnym wyraża się w tym, że zabijanie lub zabicie ofiary dostarcza sprawcy satysfakcji analogicznej do tej, jaką daje osobie o normalnym popędzie seksualnym zakończenie stosunku płciowego. U sprawcy dochodzi często w chwili zabijania ofiary do wytrysku nasienia, a więc do reakcji szczytowej przy zaspokajaniu popędu płciowego. Zabójstwo to uważane jest za krańcowa postać sadyzmu. W literaturze przedmiotu określa się je jako właściwe zabójstwo z lubieżności lub zabójstwo z lubieżności w węższym tego słowa znaczeniu (lustmord, l,assainat sadique, lust murder ).
    Ta ostania kategoria zabójstw na tle seksualnym występuję najczęściej w przypadku seryjnych sprawców zabójstw na tle seksualnym, chociaż nie zawsze da się ustalić jednoznacznie ich charakter. Zdarzają się jednak wyjątki, a jednym z nich jest osoba Vaclava Mrazka zwanego „upiorem z Chomuntova”. Mrazek w latach 1951-56r na terenie północno-zachodnich Czech zastrzelił pięć kobiet. Dokonane przez niego zabójstwa nosiły wszystkie znamiona zabójstw ekwiwalentnych. Kobiety zabijał z pistoletu, „żeby nie krzyczały”, gdyż był nieśmiały, powściągliwy i bał się dziewczyn. Samo zabijanie sprawiało mu taką samą przyjemność jak stosunek płciowy. Potwierdzeniem tego jest wydarzenie, które miało miejsce w czasie ataku na jedną z kobiet. Na chwilę przed oddaniem strzału u Mrazka nastąpił wytrysk nasienia. Okoliczność ta uratowała napadniętej kobiecie życie. Mrazek zaspokoiwszy swój popęd nie maił już ani powodu ani potrzeby, by ją zabijać. Co prawda oddał do niej dwa strzały, ale oba chybiły. Prawdopodobnie sprawca chciał jedynie przerazić kobietę, a nie wyrządzać jej krzywdy. Kolejne zaatakowane kobiety nie miały już tyle szczęścia. Opisana „wpadka” mordercy przytrafiła mu się na początku jego zbrodniczej działalności i później jedynie śmierć ofiar była w stanie go zaspokoić. „

    Każdy sobie może teraz myśleć, że jestem nietolerancyjna. Ale tolerancja sama w sobie nie jest wartością. Wszystko zależy od tego co się toleruje. Aż dla takich zboczeń tolerancji nie mam i mieć nie będę. Jedyna szansa w tym, że takie osoby same będą w stanie powstrzymać się przed realizacją swoich fantazji. Ufanie takim osobom jak Trynkiewicz co do tego, że sam będzie w stanie nad sobą zapanować to dla mnie wiara w bajki, naiwność.

    „Nie ma takiego przestępstwa jak „przekroczenie obrony koniecznej”. Przekroczenie granic obrony koniecznej jest ustawową okolicznością łagodzącą, nie przestępstwem.”
    Skrót myślowy. Zresztą niesprawiedliwym jest mówić potocznie formułkami, że ktoś broniący się odpowiada za cokolwiek innego, bo nie uwzględnia to tego, że się bronił. Taki ktoś zostaje skazany tak naprawdę za przekroczenie granic obrony koniecznej, bo jakby ich nie przekroczył to nic by nie było. Zresztą prawo prawem, a orzecznictwo swoją drogą.

    „A w przypadku ludzi, którzy kradną batoniki w sklepach (tym bardziej wielokrotnie) jest podobnie?”

    Ja piszę od początku o morderstwach, a tutaj jakiś wyskok z batonikami. To nie jest porównywalne.
    Tak samo jak to:
    „Mnie nie dziwi, że wielu ludzi nie chce mieszkać na tej samej klatce schodowej, co pedał, parch, czarnuch, a nawet ich własna teściowa.”

    I właśnie z tego wielu pęka ze śmiechu. Tyle, że oni w drugą stronę, jak pisze się o gejach to będą wspominać o pedofilach, o nekrofilach, zoofilach, związek z człowiekiem zostanie zrównany ze związkiem z kozą. Zawsze jak bronię związków homoseksualnych to pojawi się ktoś kto się nabija np. tak, że kozę też można kochać, więc czemu nie pozwalać na ślub z kozą i na wspólne rozliczanie się z kozą itd. Ja akurat widzę wyraźną różnicę między gejem, osobą o innym kolorze skóry itd., a kimś kto morduje ludzi dla podniety, gwałcicieli też nie toleruję, ale taki morderca to już w ogóle nie jest dyskusyjny. Należy brać pod uwagę jednak szansę na resocjalizację. Ale o samej resocjalizacji też należy mówić prawdę, a nie kłamać, że po pobycie we więzieniu taki morderca na tle seksualnym zwykle jest jak nowy, że jest niczym czysta karta. Zresztą więzienia nie są tylko po to żeby naprawiać ludzi. Nie należy aż tak przeceniać tej roli.

    „Przed chwilą proponowałeś(-aś?) masową, prewencyjną inwigilację kolesiów w turbanach.”
    Akurat tego nigdzie nie proponowałam.

    „No i jeszcze jeden detal: najpierw zmień konstytucję. Albo w ogóle ją zlikwiduj. Bo inaczej się nie da.”
    Da się o wiele więcej, bo już taki Trynkiewicz siedzi. Dużo rzeczy można pięknie obejść.

  14. „I czy ma to coś wspólnego z chorobami psychicznymi?”

    Ma w wyjątkowych przypadkach. Chociaż takie przypadki w pewnej części bardziej mogą wynikać z tego, że morderca udaje skutecznie chorego psychicznie żeby uniknąć kary. Przeważnie jeśli osoby chore psychicznie są niebezpieczne to dla siebie, a nie dla innych. Mordercy tacy jak Trynkiewicz nie są niepoczytalni, więc ciężko tutaj wyznaczyć powiązanie.

  15. Osoby mówiące o tym zwykle powołują się na statystyki i na opinie specjalistów.

    Poproszę o jakieś bliższe informacje na temat statystyk.
    „Opinie specjalistów” możemy sobie darować, zwłaszcza polskich specjalistów od wróżenia z Rorschacha.

    W przypadku ludzi dopuszczających się morderstw na tle seksualnym, tym bardziej wielokrotnych jest duża szansa, że będą chcieli uczynić to znowu.
    oraz
    Takie osoby nie pozostają na jednej ofierze.

    Bardzo logiczne. Osoby zabijające wiele osób zabijają wiele osób. A osoby kradnące wiele batoników kradną wiele batoników.

    Trynkiewicz odnalazł się w czymś podobnym jak tutaj:

    Zatem „jeśli ktoś coś lubi, to możemy prognozować, że będzie to robił w przyszłości”?

    Ufanie takim osobom jak Trynkiewicz co do tego, że sam będzie w stanie nad sobą zapanować to dla mnie wiara w bajki, naiwność. (…) …o samej resocjalizacji też należy mówić prawdę, a nie kłamać, że po pobycie we więzieniu taki morderca na tle seksualnym zwykle jest jak nowy, że jest niczym czysta karta. Zresztą więzienia nie są tylko po to żeby naprawiać ludzi. Nie należy aż tak przeceniać tej roli.

    Zatem proponujesz dla tych osób dożywotni obóz koncentracyjny, a to gdyż kto dopuścił się Lustmordu, tym samym będzie dopuszczał się identycznegych czynów w przyszłości. I w ogóle jest nosicielem Immanentnego Zła.

    Akurat tego [profilaktycznej inwigilacji] nigdzie nie proponowałam.

    Nie, skądże.
    Pozwolę sobie zacytować:
    P. „Tak, ale czy to znaczy, żeby zamykać muzułmanów profilaktycznie? Wszystkich jak leci?”
    O. „Można by np. założyć podsłuch, obserwować i w razie gdyby podejmowali działania zmierzające do morderstwa to wtedy interweniować.”

    Da się o wiele więcej, bo już taki Trynkiewicz siedzi. Dużo rzeczy można pięknie obejść.

    W sumie masz rację, konstytucja to śmieć.Niepotrzebnie użyłem tego pseudoargumentu.

    Mordercy tacy jak Trynkiewicz nie są niepoczytalni, więc ciężko tutaj wyznaczyć powiązanie.

    Zatem nie są chorzy psychicznie, lecz zwyczajnie Źli, a Złych Ludzi należy identyfikować i izolować. Może nawet likwidować fizycznie… oh, wait… to już przesada, przecież wy jesteście Dobrzy.

  16. „Nie, skądże.
    Pozwolę sobie zacytować:
    P. „Tak, ale czy to znaczy, żeby zamykać muzułmanów profilaktycznie? Wszystkich jak leci?”
    O. „Można by np. założyć podsłuch, obserwować i w razie gdyby podejmowali działania zmierzające do morderstwa to wtedy interweniować.”

    Tutaj chodziło tylko o muzułmanów co do których zachodzi podejrzenie, że chcą się dopuścić morderstwa honorowego. Np. dziewczyna zgłasza się na policje i mówi, że się boi i ma ku temu powody. Policja może sprawdzać takich ludzi. Jak zachodzi tylko podejrzenie, że ktoś planuje zamach terrorystyczny to też jest to sprawdzane wcześniej żeby udaremnić próbę. Policja nie czeka, aż zamachowiec rzeczywiście zrobi zamach. W przypadku morderstw honorowych byłoby to na tej samej zasadzie. Skoro można sprawdzać w imię terroryzmu, który w statystykach wcale nie pochłania wielu ofiar to i w przypadku takich morderstw honorowych by można, bo niby dlaczego nie? Walka z terroryzmem też bywa dyskusyjna, też ogranicza się prawa i wolności, a jednak może to funkcjonować.

  17. Jak zachodzi tylko podejrzenie, że ktoś planuje zamach terrorystyczny to też jest to sprawdzane wcześniej żeby udaremnić próbę.

    Jak zachodzi tylko podejrzenie, że to jest ten lokal, w którym siedzą źli ludzie, to (mimo, że numer domu i lokalu się nie zgadza) wpadają do ciebie panowie w kominiarkach, zamiatają tobą twoją własną podłogę, a jak masz szczęście, to nawet uszkadzają ci kręgosłup. Potem nie mówią „przepraszam”, bo przecież było podejrzenie, a nowe drzwi (oraz) futrynę musisz jakoś upchnąć między codziennymi wydatkami.

    Np. dziewczyna zgłasza się na policje i mówi, że się boi i ma ku temu powody. Policja może sprawdzać takich ludzi.

    W żargonie Milicji Obywatelskiej to się nazywało „działania nękające”. A ja mam takie durne myśli co by było, gdyby podejmowano owe działania nękające w każdym przypadku, kiedy ktoś mówi, że boi się i ma powody. No ale na szczęście nie mówisz o „każdym przypadku”, a tylko o muzułmanach. Uff, zatem nie mam się czego bać.

    Skoro można sprawdzać w imię terroryzmu, który w statystykach wcale nie pochłania wielu ofiar to i w przypadku takich morderstw honorowych by można, bo niby dlaczego nie?

    No właśnie, a skoro można prewencyjnie zamykać Trynkiewiczów w lochach, to można by im też prewencyjnie wydłubywać oczy, bo niby dlaczego nie? Jako ślepi będą niezbyt groźni.

    Walka z terroryzmem też bywa dyskusyjna, też ogranicza się prawa i wolności, a jednak może to funkcjonować.

    Skoro jeden syf funkcjonuje, to czemu nie wprowadzić kolejnego?

  18. „Poproszę o jakieś bliższe informacje na temat statystyk.”
    Musiałabym poszukać. Jak będą chęci to odnajdę, chyba, że wcześniej natrafię gdzieś na statystyki udowadniające coś przeciwnego.

    „Zatem proponujesz dla tych osób dożywotni obóz koncentracyjny, a to gdyż kto dopuścił się Lustmordu, tym samym będzie dopuszczał się identycznegych czynów w przyszłości. I w ogóle jest nosicielem Immanentnego Zła.”

    Akurat uważam, że dla pewnych ludzi powinno być przewidziane bezwzględne dożywocie. Są ludzie, którzy nie powinni wychodzić z więzienia nigdy. Nawet i do końca życia. Ale skoro takiemu Trynkiewiczowi już zamienili karę śmierci na te 25 lat i odsiedział swoje to jednak nie powinien być więziony. Tak naprawdę to jest trochę kpina, pokazuje, że orzeczona kara nic nie znaczy. Jednak uważam, że Trynkiewicz nawet jeśli nie w więzieniu to powinien być „pilnowany” przez policję, choćby nawet dyskretnie. Tutaj z jednej strony trzeba się kierować zasadami państwa prawa nawet przy tak okropnych przypadkach. Nie żeby mi się podobało więzienie (oczywiście jest nazywane inaczej, ale to nic nie zmienia) po więzieniu, przedłużanie wyroku, bo tak, ale cóż. To nie jest dobra praktyka, bo dotyczy ponownego karania za czyn dawny, już osądzony. Niemniej jednak prawo do obrony też wpisuje się w prawa człowieka.

  19. „Jak zachodzi tylko podejrzenie, że to jest ten lokal, w którym siedzą źli ludzie, to (mimo, że numer domu i lokalu się nie zgadza) wpadają do ciebie panowie w kominiarkach, zamiatają tobą twoją własną podłogę, a jak masz szczęście, to nawet uszkadzają ci kręgosłup.”

    To jest inna sytuacja, bo to działanie wynikało z pomyłek i zaczynało się przed właściwym upewnieniem się.

    „A ja mam takie durne myśli co by było, gdyby podejmowano owe działania nękające w każdym przypadku, kiedy ktoś mówi, że boi się i ma powody. No ale na szczęście nie mówisz o „każdym przypadku”, a tylko o muzułmanach. Uff, zatem nie mam się czego bać.”

    To byłyby działania o których dane osoby wcale by nie musiały wiedzieć. Człowiek nie musi się dowiedzieć, że miał założony podsłuch, albo że był nagrywany. I nie tylko dla muzułmanów, ale dla ludzi wychowanych w pewnej tradycji dopuszczającej morderstwa honorowe, jak również np. w przypadku kiedy mężczyzna grozi zostawiającej go kobiecie śmiercią „albo będziesz moja, albo nikt nie będzie cię miał”. Ale to tylko takie luźne pomysły. Niestety obecnie bywa się bezsilnym i zastanawiam się czy warto by było coś robić, czy lepiej nie ruszać i niech będzie jak jest.

  20. Akurat uważam, że dla pewnych ludzi powinno być przewidziane bezwzględne dożywocie. Są ludzie, którzy nie powinni wychodzić z więzienia nigdy.

    Kluczowe pytanie: za to, co zrobili, czy za to, kim są?

    Tak naprawdę to jest trochę kpina, pokazuje, że orzeczona kara nic nie znaczy.

    Czy zatem uważasz, że należy konsekwentnie egzekwować kary orzeczone w przeszłości, nawet jeśli w tej chwili system prawny takiego rodzaju kary w ogóle nie zna?

    więzienie (oczywiście jest nazywane inaczej, ale to nic nie zmienia)

    Bardzo przenikliwa uwaga.

    Niemniej jednak prawo do obrony też wpisuje się w prawa człowieka.

    Czy prewencyjne zamknięcie kogoś w lochach (choćby luksusowych), „bo to zły człowiek i może kogoś skrzywdzić” zasługuje na miano obrony? I czy aby na do katalogu praw człowieka należy prewencyjne zamykanie innych ludzi w lochach?
    Och, przepraszam. Przecież nie ludzi. Bestii.

    To jest inna sytuacja, bo to działanie wynikało z pomyłek i zaczynało się przed właściwym upewnieniem się.

    Czy działanie na podstawie podejrzeń wyklucza możliwość pomyłek? Chyba nie nadążam.

    To byłyby działania o których dane osoby wcale by nie musiały wiedzieć. Człowiek nie musi się dowiedzieć, że miał założony podsłuch, albo że był nagrywany.

    Ach, jakże bardzo praworządne. Onky not.

    Ale to tylko takie luźne pomysły.

    Mnie się te pomysły wydają już sprecyzowane. Ale nie twierdzę, że dobre.

    Niestety obecnie bywa się bezsilnym

    Groźby karalne są niekaralne?

  21. „Kluczowe pytanie: za to, co zrobili, czy za to, kim są?”
    Za to co zrobili. Ale nawet jeśli czyn był ten sam to mogą być różne szanse na poprawę. Samą osobę też należy uwzględniać. Na przedterminowe zwolnienie też jeden może zasługiwać, a drugi, który dostał ten sam wyrok nie.

    „Czy zatem uważasz, że należy konsekwentnie egzekwować kary orzeczone w przeszłości, nawet jeśli w tej chwili system prawny takiego rodzaju kary w ogóle nie zna?”

    Na pewno nie (chociaż są sytuacje, gdzie lepiej reguł nie zmieniać w czasie gry). Prawo się zmienia, zdarza się, że zmieniają się systemy, rodzaj prowadzonej polityki. Może być zmiana niesłusznego prawa. Mi obecne rozwiązania odpowiadają. Znaczy to, że jeśli nowe prawo jest względniejsze dla sprawcy to może nastąpić zamiana, jeśli dany czyn nie jest już zagrożony więzieniem to sprawca może wyjść, jak się prawo zmienia tuż przed tym nim jest wydany wyrok to należy wybierać tak żeby sprawcę potraktować łagodniej. To ma sens. Ja nic nie mam do takich rozwiązań. Nawet je pochwalam. W przypadku Trynkiewicza zmieniono prawo, ale niestety przewidziano tylko te 25 lat. Później się zorientowano, że wyższe kary jednak są potrzebne, ale jak miał 25 lat to nikt nie mógł już mu zmienić tej kary na wyższą. Ja też tak ogólnie uważam, że jak ktoś dostał niższą karę to po zmianie prawa nie powinno się jej zmieniać na wyższą. Tak więc stało się, jednak to nie powinno też znaczyć, że nie można zrobić kompletnie nic, kiedy ludzie mogą być zagrożeni. Stąd dla kontroli jestem gotowa wyrażać poparcie.

  22. Ja mimo wszystko z niepokojem od początku patrzyłam na tę ustawę i to z jednego, głównego powodu. Pewne rozwiązania wprowadzane w dobrej wierze mogą prowadzić do nadużyć, można powstałe mechanizmy wykorzystywać niezgodnie z ich przeznaczeniem. To mnie najbardziej niepokoi w tej ustawie o bestiach. Nawet nie to jak ma się ona do tego jak powinno wyglądać prawo i dlaczego pod tym względem może być niewłaściwa, nawet nie ze względu na kwestię praw sprawców, ale właśnie mnie niepokoi i to bardzo to w co może się przekształcić taka ustawa, jak może być wykorzystywana. To nie jest tak, że jestem zwolenniczką tej ustawy i że przyniosła mi jakąś radość.

  23. Za to co zrobili. Ale nawet jeśli czyn był ten sam to mogą być różne szanse na poprawę. Samą osobę też należy uwzględniać.

    Reasumując: sadzamy „za to co zrobili”, ale trzymamy tyle, ile uważamy, ze względu na „samą osobę”.

    Na przedterminowe zwolnienie też jeden może zasługiwać, a drugi, który dostał ten sam wyrok nie.

    Nie zmieniaj tematu. Nie mówimy przecież o środkach probacyjnych, tylko o izolowaniu człowieka „w miarę porzeb”, że tak to ujmę.

    Na pewno nie (chociaż są sytuacje, gdzie lepiej reguł nie zmieniać w czasie gry).

    Na pewno nie, ale jednak tak?
    Znów nie nadążam.

    Prawo się zmienia, zdarza się, że zmieniają się systemy, rodzaj prowadzonej polityki. Może być zmiana niesłusznego prawa.

    Czyli jeśli niesłusznie usuwamy z systemu kar słuszną karę śmierci, to przynajmniej powieśmy tych dotychczas skazanych?

    W przypadku Trynkiewicza zmieniono prawo, ale niestety przewidziano tylko te 25 lat. Później się zorientowano, że wyższe kary jednak są potrzebne, ale jak miał 25 lat to nikt nie mógł już mu zmienić tej kary na wyższą.

    Ach, ten nasz omylny prawodawca. Na szczęście można (jakże praworządnie), wsadzić naprawić omyłkę, wsadzając kolesia do więzienia, które dla niespoznaki na szyldzie będzie miało inną nazwę.

    Tak więc stało się, jednak to nie powinno też znaczyć, że nie można zrobić kompletnie nic, kiedy ludzie mogą być zagrożeni.

    Tak, to najważniejsze, a (jak już wspólnie ustaliliśmy) takie detale jak konstytucja są zabawnymi ozdobnikami, które zawsze można ominąć.

    Pewne rozwiązania wprowadzane w dobrej wierze mogą prowadzić do nadużyć, można powstałe mechanizmy wykorzystywać niezgodnie z ich przeznaczeniem.

    Och, tu akurat nie ma się czego obawiać. Przeznaczeniem tej ustawy jest izolacja Złych Ludzi, a którzy są nimi, to ustalimy sobie Rorschachem, czy też Wolą Klasy Panującej Podniesioną do Rangi [kolejnej] Ustawy.

    W ogóle sądzę, że jakiś protokół rozbieżności już powstał, więc czy warto kontynuować rozmowę?

  24. „Na pewno nie, ale jednak tak?
    Znów nie nadążam.”

    Na pewno nie dla prawa karnego, a jednak tak jeśli brać pod uwagę inne przykłady to może wyglądać to inaczej.

    „Czyli jeśli niesłusznie usuwamy z systemu kar słuszną karę śmierci, to przynajmniej powieśmy tych dotychczas skazanych?”

    Oj, chyba wystarczająco jasno się wyraziłam. Kary mogą być zmieniane tylko na łagodniejsze i ja się zgadzam z takim podejściem. Jeśli kara śmieci jest usuwana z systemu to wyrok nie powinien być wykonany.

    „Tak, to najważniejsze, a (jak już wspólnie ustaliliśmy) takie detale jak konstytucja są zabawnymi ozdobnikami, które zawsze można ominąć.”

    Należy jednak pamiętać, że konstytucja przewiduje możliwość ograniczania ustawą praw i wolności. Są ograniczenia, które można podpiąć pod ochronę praw innych osób, pod bezpieczeństwo państwa.

    I nie zawsze, ale faktem jest, że pozostaje pewne pole manewru. Ale to może być też z korzyścią w tych dziedzinach, które się popiera. Przykładowo, zauważ, że konstytucja jasno mówi o małżeństwie, że to związek kobiety i mężczyzny. Ale można sprytnie wymyślić inną nazwę niż małżeństwo i pod tą nazwą przemycić podobne rozwiązania jak w małżeństwie. Jakby rządził ktoś przychylny małżeństwom homoseksualnym, a nie miałby możliwości zmiany konstytucji to mimo to mógłby nieźle pokombinować i możliwe, że przy pewnej zręczności by się udało wprowadzić coś bardzo podobnego, można by dużo dać, tyle, że pod inną nazwą.

    „W ogóle sądzę, że jakiś protokół rozbieżności już powstał, więc czy warto kontynuować rozmowę?”

    Wyrywając pewne zdania z kontekstu można mieć mylne wrażenie. Tak naprawdę różnica jest głównie w tym, że uważam, że może dobrze by było na pewne osoby zwrócić szczególną uwagę, obserwować, może i wygłaszać im pewne nauki co robić, kiedy pragnienie czynienia złego (mordowania) zaczyna się znowu pojawiać. Ja jednak nie mam wątpliwości, że człowiek zabijający drugiego z tak niskich pobudek czyni źle. Tutaj nie ma odcieni szarości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s